Piotr Jan Kostka-Godecki
CZYSTOŚĆ
Sł. ks. Jan Twardowski, muz. Piotr Kostka – Godecki
Czystość ciała
czystość rąk
Pana
przewodniczącego
Czystość idei
Czystość idei
Czystość idei
Czystość śniegu co
płacze z zimna
Wody co chodzi
nago
Czystość tego co
najprościej
I to wszystko psu
na budę
Bez miłości
------------------------------------------------------------------
Hymn o miłości
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką
wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie
miał, byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak
dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w
twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest
miłość."
1 Kor 13,1-13
------------------------------------------------------------------
ŚPIESZMY
SIĘ
Sł. Ks. J.Twardowski, muz. P. Kostka-Godecki
Annie Kamieńskiej
Śpieszmy się
kochać ludzi
tak szybko
odchodzą
zostaną po nich
buty i telefon głuchy
tylko to co
nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak
prędkie że nagle się staje
potem cisza
normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość
urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o
kimś zostając bez niego
kiedy myślimy o
kimś zostając bez niego
Nie bądź pewny że
czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam
wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi
jednocześnie jak patos i humor
jak dwie
namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd
odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę
niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć
naprawdę zamykają oczy
chociaż większym
ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za
mało i stale za późno
kochamy wciąż za
mało i stale za późno
kochamy wciąż za
mało i stale za późno
Nie pisz o tym
zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak
delfin łagodny i mocny
a będziesz tak jak
delfin łagodny i mocny
a będziesz tak jak
delfin łagodny i mocny
Śpieszmy się
kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie
odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie
wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest
ostatnią czy ostatnia pierwszą
czy pierwsza jest
ostatnią czy ostatnia pierwszą
------------------------------------------------------------------
MAŁY
KSIĄŻE (fragment)
Antoine de
Saint-Exupéry
Następną planetę
zajmował Pijak. Te odwiedziny trwały bardzo krótko,
pogrążyły jednak
Małego Księcia w głębokim smutku.
- Co ty tu robisz? - spytał Pijaka, którego
zastał siedzącego w milczeniu
przed baterią butelek pełnych i baterią butelek pustych.

- Piję - odpowiedział ponuro Pijak.
- Dlaczego pijesz? - spytał Mały Książę.
- Aby zapomnieć - odpowiedział Pijak.
- O czym zapomnieć? - zaniepokoił się Mały
Książę, który już zaczął mu współczuć.
- Aby zapomnieć, że się wstydzę -
stwierdził Pijak, schylając głowę.
- Czego się wstydzisz? - dopytywał się Mały
Książę, chcąc mu pomóc.
- Wstydzę się, że piję - zakończył Pijak
rozmowę i pogrążył się w milczeniu.
Mały Książę zakłopotany ruszył dalej.
------------------------------------------------------------------
PRZENIKANIE
Sł. i muz. Piotr Kostka - Godecki
Widzę ciągle
przenikanie
Co się stać ma to
się stanie
Myśli płoną jak
pochodnie
Ciało moje jest
już na dnie
Serce szarpie się
nerwowo
Puste niebo ponad
głową
Widzę ciągle
przenikanie
Co się stać ma to
się stanie
Dręczą stale mnie
wyrzuty
Że za ciasno
jestem skuty
Serca mnie oplotły
liany
Mój więzieniu
ukochany
Stoję nad
przepaści progiem
Chcę krok zrobić i
nie mogę
Tak dygocę w każdą
stronę
I mam nerwy
rozwalone
Stoję, stoję i nie
płaczę
Ja pokażę wam
smarkacze
Kiedy wszyscy już
pomrzecie
Ja sam będę na tym
świecie
Jeździł konno grał
na wszystkim
I malował przede
wszystkim
Będę dużo pisał
wierszy
I we wszystkim
będę pierwszy
------------------------------------------------------------------
POCISK
Maria Pawlikowska –
Jasnorzewska
Tylu mędrców uczonych
męczy się i poci
Nad konstrukcją
torpedy do śródgwiezdnej jazdy
Nie wiedzą, że trzymam
w ręku uproszczony pocisk
Który w każdej chwili
mnie wystrzeli w gwiazdy.
Email : godecki.64@wp.pl